Loading

Matrix wszystkożernych rodziców cz.2

„Mniej więcej do trzeciego roku życia kochanie wszystkich zwierząt jest dla nas naturalne, niemal odruchowe. Gdy pewnego dnia na naszym talerzu ląduje kawałek mięsa, który już niczego nie udaje – nie wiemy, skąd się wziął. Nie byliśmy bowiem świadkami zabijania. Dowiadujemy się, że to kawałek cielaczka, świnki albo kurczaczka. Czy to znaczy, że to zwierzątko zostało zabite? – pytamy. W odpowiedzi słyszymy, że wprawdzie kurczaczek, cielaczek albo świnka zostały zabite ale to były inne świnki, cielaczki, kurczaczki – nie te znajome, które tak szczerze kochamy. Tak wygląda pierwsza lekcja podwójnej moralności, która potem pomaga nam wzniecać wojny i zabijać tych, których nie znamy.”

 

Wojciech Eichelberger, psycholog

 

W poprzedniej części tekstu (link) przytoczyłam moją niedawną rozmowę z bliskim znajomym. Przez tą konkretną sytuację zaczęłam poważnie zastanawiać się jak to jest możliwe, że tyle osób nie widzi zupełnie nic złego w jedzeniu mięsa i karmieniu nim swoich potomków, ale już świadome mówienie o tym, skąd się takie wyroby biorą i w jaki sposób powstają – uważa się za „patologię”, „masakrę” i czynienie zła?

No ki czort?!

Jestem jeszcze w stanie zrozumieć taką postawę u osób starszych pokoleniowo, wychowanych w czasach, kiedy nie było możliwości wyboru i dostępu do tak różnorodnej masy zastępników, udogodnień i łatwo dostępnej wiedzy, ale jak można do jasnej – ciasnej taki sposób myślenia wytłumaczyć w przypadku młodych i wykształconych ludzi dzisiejszych czasów?

Ponadto, jak można osądzać i potępiać tych, którzy nie chcą wychowywać swoich dzieci – spójrzmy prawdzie w oczy – w powszechnie akceptowanej postawie podwójnej moralności?

Tak. Kupiłam dziecku książeczkę, w której opisany jest traumatyczny los zwierząt hodowanych przemysłowo. Książeczkę, w której pojawia się słowo rzeźnia i opis smutnych zwierzątek. Nie jest to jednak narzędzie do torturowania, ale tekst opisujący przystępnym i w miarę delikatnym językiem rzeczywistość i trudne sprawy, takimi jakimi naprawdę są. Bez ściemniania (określenie potoczne, jednak adekwatne), ale też bez zbędnych drastycznych faktów (takich, o których nie chcą myśleć nawet dorośli).

Zrobiłam to, ponieważ zdaję sobie sprawę, że kiedy tylko moja córka będzie trochę starsza, z pewnością zacznie zastanawiać się dlaczego ona i jej rodzice różnią się od jej rówieśników i ich rodziców. Wtedy właśnie użyję tej książeczki, jako nieocenionego wsparcia w bardzo trudnej rozmowie. I nie zrobię tego, po to aby skrzywdzić swoje dziecko, wręcz przeciwnie! Zrobię to, żeby córka wiedziała jak się bronić i żeby dzięki temu nie musiała wątpić w siebie i swoją wartość.

Dlatego też, z tego miejsca chciałabym zaapelować do każdego rodzica, bo jest to sprawa odnosząca się do wielu aspektów wychowywania dziecka, nie tylko kwestii jego żywienia i związanych z nim poglądów.

Zdaję sobie sprawę z tego, że życie w Matrixie może wydawać się łatwe i przyjemne (sama trwałam w takim stanie przez wiele lat), wypadałoby jednak w końcu wybrać tą czerwoną pigułkę, pogodzić się z rzeczywistością i poukładać sobie w głowie, jakimi wartościami chcemy się w życiu kierować. Bo właśnie te wartości prawdopodobnie będą w swoim dorosłym życiu praktykowały również nasze dzieci (true story).

Zrobiło się trochę poważnie, więc na koniec dodam tylko, że szczerze wszystkim polecam zaopatrzyć się w książeczki z serii „Tosia i Pan Kudełko” pani Klaudyny Andrijewskiej. W szczególności namawiam do tego rodziców – zarówno wege, jak i wszystkożernych – głowiących się nad najdelikatniejszym sposobem, w jaki mogliby wyjaśnić swoim pociechom kwestię niejedzenia mięsa. Ta publikacja z pewnością zapewni Wam spokojne sumienie, a także dziecko świadome swoich wyborów żywieniowych i być może moralnych.

I słowo do przyjaciela. Chcąc nie chcąc byłeś mi inspiracją, no i słyszałam że czytasz moje teksty, więc szczerze się jeszcze przyznam – kupiłam także książeczkę o cyrku z tej samej serii… i w związku z tym również mam bardzo dużo do powiedzenia.

Dziękuję za uwagę 🙂

X

Zapisz się do newslettera !

FreshMail.pl
 

FreshMail.pl
 

FreshMail.pl
 
Chrup, chrup. Uwielbiamy ciasteczka <3 na naszej stronie są używane pliki cookies :)