Loading

Uruchom proces!

 

Biegnąc do pracy dopijam kawę z kubka z rysunkiem, docieram na tramwaj i rzucam okiem na repertuar kin umieszczony na szybie przystanku – wychodzi nowy film. Wsiadając do tramwaju zauważam jeszcze śliczne mordy psów do adopcji, którymi ów środek transportu jest oklejony i ruszam. Codziennie podróżuję tą samą trasą, jednak nigdy nie jest to to samo miasto – codziennie coś się zmienia: inni ludzie, zwierzęta i wszechobecne reklamy, obrazki, graffiti, wlepy. Jest na co patrzeć – w końcu żyję w kulturze obrazu – jak my wszyscy.

Zewsząd docierają do nas graficzne komunikaty i czasem potrafią nas wręcz męczyć. Jaką rolę w tym wszystkim mają dziś artyści? Teoretycznie łatwiej jest przekazać swoją sztukę w takim świecie – każdy może wydrukować plakat, wykonać własną koszulkę czy chociażby wrzucić zdjęcie na Instagrama. A ile osób z tego korzysta? W jakim celu?   

W kwestii zwierząt docierają do mnie głównie reklamy komercyjne pokazujące szczęśliwe krowy dające mleko i uradowane świnki, które cudownie przeistaczają się w bekon. Prywatnie natomiast jestem zasypywana prośbami znajomych o pomoc bezdomnym psom. Dobrze – taką mamy rzeczywistość. A czym jest sztuka? Dla mnie jest to odpowiedź na sytuację, w której żyję. Pole do wypowiedzi, wyrażenia radości lub przekazania braku zgody. Świetnie byłoby, gdyby przemawiała również w interesie słabszych.

Szeroko rozumiana kultura towarzyszy nam odkąd istniejemy. Wraz z rozwojem ludzkości artyści oraz ich dzieła ewoluowały. Jednak przekaz wizualny nigdy nie był tak ważny jak obecnie, dziś jest istotną częścią reklamy, polityki czy akcji społecznych. W tych okolicznościach sztuka musi stać się również głosem zwierząt, planety i wegetarianizmu.  Widząc baner mówiący o tym, jak zdrowe jest mleko, chciałabym zobaczyć również plakat obalający ten mit, a obok grafik negujących festiwal psiego mięsa dobrze byłoby umieścić grafiki obrazujące tradycyjne polskie grillowanie.

Dochodzenie do pewnych wniosków i tak zwane otwieranie oczu to procesy myślowe. Każdy etap tego procesu jest niesamowicie ważny. Wiele osób przejdzie obojętnie obok kilkunastu zdjęć, akcji, filmów, bo w końcu jesteśmy już przesyceni (nawet drastycznymi) zdjęciami, aż w końcu trafi się jeden obrazek, wiersz czy piosenka, która otworzy jakąś klapkę. Sprawi, że ktoś zacznie się zastanawiać, a to już sukces. Być może dzięki jednemu małemu bodźcowi zacznie szukać informacji na własną rękę i dotrze dalej.

Tak właśnie było w moim wypadku – nieraz widziałam zdjęcia z rzeźni, ale to nie one sprawiły, że porzuciłam jedzenie mięsa. To stało się po teledysku Huntera. Później oglądałam liczne obrazy „Go Vegan”, które doprowadziły mnie do wykładu G. Yourofsky’ego, a on do weganizmu. Bez zaplecza różnych typów przekazu nigdy nie obejrzałabym do końca wspomnianego wykładu. Nawet jeśli przypadkiem bym na niego trafiła. Oczywiście są osoby, na które bardziej działa dokument – i świetnie! Potrzebni są aktywiści, którzy robią takie rzeczy, ale też artyści, którzy robią swoje, więc do DZIEŁA!

Reagujmy! Odpowiedzmy na codziennie mijane banery, zainteresujmy się tematem, uzupełnijmy obrazkowy świat własną wizją, mówmy w imieniu słabszych i dbajmy o to, by nasz głos był słyszany.   

„Ale przecież… Brak mi czasu, pomysłu, umiejętności”

Nawet jeśli: 

– na co dzień Twoja praca artystyczna zmierza w zupełnie innym kierunku zachęcam, aby raz na jakiś czas poświęcić się w imieniu zwierząt,

– nie jesteś wege, ale nie zgadzasz się na złe traktowanie czujących istot – czekamy na Ciebie i Twój komentarz,

– nie tworzysz na co dzień i nie masz „zdolności” – może warto zacząć je budować, a przy okazji pomagać innym,

– zajmujesz się inną dziedziną sztuki niż obraz – żaden problem: performance, teatr, wiersz, muzyka – wszystko jest ważne!

 

Zachęcam do wrzucania swoich prac na facebookowy profil evege. Aktywizujcie siebie i swoich znajomych!

X

Zapisz się do newslettera !

FreshMail.pl
 

FreshMail.pl
 

FreshMail.pl
 
Chrup, chrup. Uwielbiamy ciasteczka <3 na naszej stronie są używane pliki cookies :)