Loading

Vegan Baczer – kulinarni bohaterowie bezmięsnego świata.

 Dwaj bracia. Młodzi i zdolni. Współcześni wizjonerzy. Geniusze self-crowdfundingu.

Pisało o nich mnóstwo portali i blogerów zajmujących się tematyką roślinnego żywienia. Artykuły z ich udziałem pojawiły się nawet w Cosmopolitan i Glamour (sic!), a taki zasięg zainteresowania – czyli stanowczo wykraczający poza wegeśrodowisko – to już nie są przelewki.

Chyba nikomu nie trzeba ich przedstawiać, ale jakoś nie mogę sobie odmówić tej przyjemności…

 

Proszę Państwa, oto przed Wami Vegan Baczer!

 

Igor Sadurski i Rafał Czech, czyli pomysłodawcy i twórcy całej inicjatywy, wkroczyli szturmem do wegańskiej społeczności. Pełni zapału, wzajemnego wsparcia i pasji kulinarnej, postanowili wspólnie stworzyć coś, o czym skrycie marzyło wielu z nas. Większość oczywiście jedynie w myślach, bo przecież to nie wypada, żeby roślinożerca miał ochotę na mięso, ale hej! Przecież weganin też człowiek.

 

Dzięki rozwojowi umiejętności kulinarnych, na podstawie wielu prób i błędów oraz pomocy świetnej ekipy UMEA z Lublina, wspólnie wymyślili i własnoręcznie skonstruowali roślinne odpowiedniki popularnych mięsnych przysmaków. W połowie 2016 roku, licząc na wsparcie roślinożerców, a także żeby określić zapotrzebowanie na swoje produkty, ogłosili rozpoczęcie fantastycznej akcji crowfundingowej. Uruchomili przedsprzedaż pakietów z bezmięsnymi wyrobami, z których dochód miał umożliwić stałą sprzedaż ich produktów w przyszłości. I to był strzał w dziesiątkę! O akcji zrobiło się głośno, machina ruszyła. I choć nie udało się osiągnąć wszystkich zamierzonych celów, ten najważniejszy pierwszy krok udało się zrealizować. Baczery wystartowali ze sklepem on-line.

 

Dzięki zaangażowaniu chłopaków, ich dbałości o jakość i świetnemu podejściu do klientów, a także dzięki wszystkim wspierającym inicjatywę osobom, produkty takie jak boczek, polędwica, pepperoni, a nawet biała kiełbasa są już dostępne dosłownie na wyciągnięcie ręki. Wystarczy wejść na stronę internetową sklepu http://www.bezmiesnymiesny.pl/, dodać do koszyka pakiet pełen dobroci, a po kilku dniach objadać się do woli.

 

Ale żeby od tych pochwał nie zrobiło Ci się nie dobrze, muszę również szczerze przedstawić negatywne aspekty całego przedsięwzięcia.

 

Po pierwsze – jeżeli nie jesz mięsa, bo nie lubisz jego smaku… no cóż w takim przypadku lepiej nie zawracaj sobie głowy zakupami w wyżej wymienionym sklepie (dobrze, więcej dla mnie). Choć wyroby Vegan Baczer nie imitują mięsnych odpowiedników na 100 %, to ich smak w połączeniu z wyglądem i fakturą robi robotę. Lojalnie ostrzegam.

Po drugie – jeżeli jesteś typem roślinożercy, który pomimo wszystko ślini się na myśl o makaronie Carbonara lub pieczeni w sosie własnym, musisz wiedzieć jedno… Kiedy już spróbujesz tych wyrobów w swoich wymarzonych daniach, na jednym zamówieniu z pewnością się nie skończy.

Po trzecie – pakiety w sklepie rozchodzą się jak świeże bułeczki, więc trzeba być czujnym. Ale to właściwie nie jest taki duży problem. Wystarczy zapisać się na stronie http://www.bezmiesnymiesny.pl/ do tajemnej listy, żeby nie przegapić zbliżającej się wysyłki.

A teraz najgorsze – z okazji zbliżających się Świąt, Panowie wystartowali na facebook’u z akcją Zrób z nami Bezmięsne Święta! i przygotowali dla nas specjalne paczki z typowo świątecznymi smakołykami. Tak, że ten… Let the game begin!

 

Na sam koniec dodam, że to nie jest sponsorowany artykuł, a ja sama szczerze chłopakom kibicuję i cieszę się, że Polak też potrafi. Kolejny powód do dumy, zawsze mile widziany.

 

Dziękuję za uwagę 🙂

X

Zapisz się do newslettera !

FreshMail.pl
 

FreshMail.pl
 

FreshMail.pl
 
Chrup, chrup. Uwielbiamy ciasteczka <3 na naszej stronie są używane pliki cookies :)